5 lutego 2014

Wywiad z Kornelem Tymcio, autorem "Tytana"

Dzisiaj na Smell of Books coś zupełnie innego, czyli wywiad z polskim autorem, którego debiutancka powieść niezaprzeczalnie przypadła nam do gustu. Kornel Tymcio, autor Tytana (którego recenzję możecie przeczytać tutaj) zgodził się, by odpowiedzieć na kilka pytań, które mają na celu przybliżenie jego osoby fanom Tytana, jak i również zachęcenie nowych czytelników do sięgnięcia po tę książkę.

Bez zbędnych wstępów zapraszamy do czytania wywiadu z nadzieją, że dotrwacie do samego końca! :)


Tytan to Twój literacki debiut. Co skłoniło Cię do rozpoczęcia pisania tej historii? 
Kornel Tymcio: O ile pamiętam nie było, żadnego jednoznacznego bodźca. Od zawsze miałem bujną wyobraźnię i po prostu zacząłem ją przelewać na papier. Z czasem przybierała coraz to ciekawszy kształt i zapragnąłem podzielić się moją pracą z innymi.

► Skąd wzięło się zamiłowanie do fantastyki i dlaczego akurat ten gatunek reprezentuje pierwsza wydana przez Ciebie książka? 
Kornel Tymcio: Ponieważ tam wszystko się może zdarzyć. Jest to świat bez ograniczeń, można popuścić wodze fantazji i z zachwytem lub też niekiedy przerażeniem patrzeć dokąd to wszystko zmierza. Od lat podczas znudzenia poddawałem się własnej wyobraźni i muszę przyznać, że niektóre pomysły tak mi się spodobały, że nie mógłbym pisać o czymś innym.

► Stworzyłeś własny fantastyczny świat, ale czy gdzieś między wersami udało Ci się umieścić cząstkę własnego życia? Bohaterowie, miejsca, morały z Tytana: czy do któregoś z tych wątków zainspirowała Cię rzeczywistość? 
Kornel Tymcio: Muszę przyznać, że świat który stworzyłem w bardzo dużej mierze opiera się na moich własnych przeżyciach. Inspiracje do pisania napotykałem wszędzie, podczas kontaktów z innymi osobami, wędrówki, czy nawet leżenia pod gołym niebem i marzenia o przygodach.

► Tytan prezentuje masę przeróżnych bohaterów i tyle samo odmiennych osobowości. Masz jakąś swoją ulubioną postać? 
Kornel Tymcio: Każda z postaci ma w sobie coś szczególnego, przynajmniej dla mnie, gdyż poznałem ich lepiej niż czytelnik. Wiem też, że to jest słaba strona mojej powieści, dlatego mocno pracuję, aby w kolejnej części, postaci były bardziej wiarygodne. Jeśli miałbym wybierać to najciekawszymi bohaterami są dla mnie Hesperides, Ellaf, Chiyuri oraz Asari. Galandis jeszcze musi się dużo nauczyć, aby mógł z nimi rywalizować.

► To co my zauważyliśmy w Tytanie, to opowieść o walce dobra ze złem, przyjaźni, ale również o tym, jak bardzo boli zdrada bliskich osób. Jest w tym coś szczególnego, co chciałeś przekazać czytelnikom? 
Kornel Tymcio: Każdy z nas w swoim życiu spotkał się z jakimś sposobem zdrady. Nie miałem na myśli nic innego jak zwrócenie uwagi czytelnika na fakt iż zdrady trzeba się strzec. I nie chodzi mi o nieufność wobec innych ludzi, tylko o fakt, że pod wpływem impulsu my także możemy zdradzić i tego trzeba unikać.



► Miałeś przerwy w pisaniu zanim końcowa wersja Tytana ujrzała światło dzienne. Były momenty, kiedy chciałeś wszystko wrzucić z powrotem do szuflady, czy miałeś przeczucie, że to będzie właśnie to
Kornel Tymcio: Przerwa była tylko jedna, ale trwała długo. Po pierwszej próbie wydania powieści, gdy miałem napisane 30% zamierzonego tekstu, zapisałem plik na płycie i odłożyłem w kont. Gdy ponownie się do tego zabrałem przebywałem w Anglii, gdzie pracowałem 8-12h dziennie, a wieczorami pisałem kolejne przygody Galandisa. Wtedy stwierdziłem, że nie odpuszczę, pisanie sprawia mi ogromną frajdę i nie mogę się doczekać dnia, kiedy znów zasiadam przed komputerem i odcinam się od świata. Teraz mam kolejną przerwę, trwa już prawie dwa lata, ale i ona dobiegnie końca i świat ujrzy drugą część.

► W naszej recenzji Tytana ośmieliliśmy się porównać Twoją książkę do dzieła Tolkiena. Na ile trafne jest polecenie Twojej książki fanom Władcy Pierścieni? 
Kornel Tymcio: Pan Tolkien jest ojcem gatunku fantasy i mało kogo można porównać z tak wybitnym twórcą, dlatego ilekroć słyszę, że Tytan to coś w stylu Hobbita czy Władcy to pękam z dumy. Trzeba jednak zaznaczyć, że moja powieść jest znacznie lżejsza i krótsza niż arcydzieło Tolkiena. Czy można ją polecić? Wydaje mi się, że tak, jedni rzucą ją w kąt przeklinając pod nosem, a inni będą się zachwycać.

► Jakie to uczucie widzieć swoją debiutancką powieść na półkach innych osób i w księgarniach? Czujesz, że cel został osiągnięty, czy zmieniłbyś coś w wydaniu Tytana
Kornel Tymcio: Ponownie duma i radość, przede wszystkim radość, szczególnie gdy słyszę, że się podobało, że nie mogą doczekać się kolejnej części. Moim celem było zainteresowanie czytelników, przyciągnięcie ich wzroku na powieść, która wydaje mi się nieco inna niż wszystkie. Zawsze jest coś co można było zrobić lepiej, ale nie ma co gdybać czy żałować.

► Trudno jest stworzyć od początku do końca świat w klimacie fantasy, tym bardziej, jeżeli trafi się na czytelników gustujących w klasyce gatunku. Myślałeś pisząc książkę o wymogach polskich książkoholików? 
Kornel Tymcio: Tytan jest powieścią heroic fantasy i każdy kto lubuje się w klasycznej polskiej fantastyce musi to wziąć pod uwagę. Ja osobiście skupiałem się na przeciętnych czytelnikach i wiele ich serc udało mi się podbić. Sam nie lubuję się w polskich mistrzach pióra, więc nie było sensu próbować na siłę napisać czegoś, czym próbowałbym odebrać ich czytelników.

► Prawdę mówiąc ciężko jest sobie wyobrazić jak autor tak dopracowanej i wielowątkowej powieści swój pierwszy kontakt ze światem miecza i magii miał przy okazji komputerowych gier. Uważasz, że masz artystyczną duszę, czy zamiłowanie do słowa pisanego to dzieło przypadku? 
Kornel Tymcio: Jak pisałem wcześniej, zawsze byłem marzycielem, od kiedy pamiętam bujałem w obłokach, lubiłem rysować, słuchać dobrej muzyki. Uważam, że mam w sobie trochę artysty, romantyka i to w jakiś sposób pomagało. W stronę pisania w jakiś sposób, być może podświadomie, pchnął mnie wujek, który także kiedyś tworzył.

► Na swojej stronie przyznajesz, że jesteś jedną z osób wychowanych w epoce Harry'ego Pottera. Czy J.K. Rowling jest Twoim pisarskim autorytetem, czy też zupełnie inny autor zainspirował Cię do napisania Tytana
Kornel Tymcio: Autorytetem nie, ale muszę przyznać, że od niej się zaczęło. Dostałem zakaz gry na komputerze, a książkę kupiła mi i bratu siostra. Tak się zaczęło pochłanianie kolejnych części Harrego, oraz pisanie pierwszych opowiadań. Jeśli miałbym wskazać autora, który mnie najbardziej zainspirował jest to zdecydowanie R. A. Salvatore, ostatnio czytałem także powieść Douglasa Hulicka i nie mogę się doczekać kolejnych jego dzieł.



► Zdecydowanie zacząłeś pisać w młodym wieku. Wiążesz dalszą przyszłość z tworzeniem nowych powieści, czy istnieje jakaś alternatywa na pisanie? 
Kornel Tymcio: Pisanie jest dla mnie bardzo ważne, dodaje mi sił i pozwala odetchnąć od trosk. Nie zamierzam z niego zrezygnować i planuję kolejne powieści. Jednak bez wypłaty długo się nie pożyje, tak więc jest to tylko dodatkowe zajęcie, co widać po częstotliwości dodawanych przeze mnie opowiadań. Gdzieś w pędzie codziennych dni, pracy, studiów, nauki, staram się znaleźć chwilę na pisanie, jednak nie jest to łatwa rzecz.

► Myślisz, że jest możliwość, że pod Twoim nazwiskiem ukaże się kiedyś książka z zupełnie innego gatunku? Byłbyś w stanie napisać historię romantyczną lub krwawą powieść detektywistyczną? 
Kornel Tymcio: Mam nadzieję, że fantastyka okaże się jedynie wstępem. Mam pomysł na książkę przygodową, a nawet i romantyczną. Jednak horrory, kryminały i powieści detektywistyczne pozostawię innym autorom.

► Jednym z Twoich największych osiągnięć niezwiązanych z literaturą jest na pewno zdobycie szczytu Austrii. Czym jeszcze interesuje się autor, którego powieść niewątpliwie w dużym stopniu skupia się na motywie wędrówki? 
Kornel Tymcio: W młodym wieku dołączyłem do 6 Jarosławskiej Drużyny Harcerskiej, która nauczyła mnie stawiać przed sobą cele i dążyć do ich wykonania. Chłopaki także zarazili mnie bakcylem, przez który ciężko mi było usiedzieć na miejscu. Stąd starty w mistrzostwach Polski w kickboxingu, górskie wędrówki, bieganie, pływanie i mnóstwo innych sportów. Ale każdy czasem musi usiąść i odpocząć, ja wtedy z chęcią piszę.

► Ile czasu autor spędza na czytaniu? Teraz, po wydaniu debiutanckiej powieści, skupiasz się bardziej na pisaniu kontynuacji, czy zdarza Ci się równie często sięgać po książki innych pisarzy? 
Kornel Tymcio: Z racji pracy oraz innych obowiązków, na czytaniu spędzam znacznie mniej czasu niż bym chciał. Muszę przyznać, że staram się nadrabiać zaległości i jednak częściej czytam niż piszę, a piszę tylko wtedy, gdy mam wolny dzień.

► Jak sam zachęciłbyś wielbicieli fantastyki do sięgnięcia po Twój debiut? 
Kornel Tymcio: Zaproponowałbym powieść fantastyczną różniącą się od innych. Pełną przygód i akcji. Wzruszającą i trzymającą w napięciu. Taką po której przeczytaniu pomyślą sobie: cholera to jest to czego mi brakowało. Już wielokrotnie denerwowałem się przez zmarnowanie czasu na przereklamowaną powieśc. Tytan do takich nie należy, daj mu szansę, a nie pożałujesz.

► A na koniec to, co interesuje osoby zapoznane już z przygodami Galandisa: ile dodatkowych zapasów cierpliwości należy zgromadzić w oczekiwaniu na drugi tom?
Kornel Tymcio: Tutaj niestety nie mam dobrych wiadomości i muszę przeprosić fanów. Plan na drugi tom jest, lecz jego wykonanie jeszcze trochę mi zajmie. W międzyczasie zapraszam na moją stronę internetową, gdzie co jakiś czas staram się wrzucić, krótką historyjkę o postaciach, które pojawią się w dalszych przygodach Galandisa i przyjaciół.


Dziękuję bardzo za przemiłą rozmowę, pozdrawiam wszystkich serdecznie :)



My również bardzo dziękujemy i jeszcze raz zachęcamy do sięgnięcia po debiutancką powieść Kornela Tymcio! Tym samym nie możemy doczekać się kolejnych części oraz innych tytułów, które wyjdą spod ręki tego autora!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz