3 lutego 2014

Gina Damico - Zgon


Wyjątkowo do przeczytania tej książki nie zachęcił mnie jej opis lub inna recenzja, a jej zwiastun w postaci krótkiego filmiku na YouTube. Po jego obejrzeniu spodziewałam się dość szalonej historii z dużą dawką humoru i bez wątpienia dostałam to, czego chciałam. Spędziłam z nią chwile pełne śmiechu, a momentami nawet zdarzyło się, że całkowicie mnie zaskoczyła. Coraz częściej się przekonuje, że warto sięgnąć czasami po książki na pozór typowo młodzieżowe, by na chwilę zagłębić się w lekkiej i przyjemnej lekturze. Tym bardziej, jeżeli ktoś ostatnio ma dużo na głowie i potrzebuje odetchnąć od problemów życia codziennego. Z początku proste i zabawne historie mogą się przerodzić w świetny pomysł na wartką akcję i dobrą książkę, o czym przekonałam się i tym razem. 
Tytuł: Zgon
Autor: Gina Damico
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 400
Gatunek:  Fantastyka, Młodzieżowe

Lexington Bartleby nagle stała się zupełnym przeciwieństwem swojej dobrze wychowanej siostry bliźniaczki. Ze czystej jak łza nastolatki przerodziła się w młodocianego przestępcę, powodując tym samym serię zniszczeń i złamań kości u osób, które ośmieliły się znaleźć w zasięgu jej wzroku. Jej naganne zachowanie wyczerpało w końcu cierpliwość dyrektora szkoły i jej rodziców. Ostatnią szansą i równocześnie karą dla Lex jest wysłanie jej na okres wakacji do tajemniczego wujka Morta, którego nawet nie pamięta. Zbuntowana nastolatka po raz pierwszy w życiu rozstaje się na tak długi okres czasu z siostrą i przepełniona nienawiścią do całego świata, zmierza w kierunku (jej zdaniem) zabitej dechami wsi i nudnego wujka farmera.

Na miejscu okazuje się, że młodszy brat jej ojca w niczym nie przypomina typowego rolnika, a idealnie wpasowuje się w obrazek złoczyńcy, który bez mrugnięcia okiem złamie kark każdemu, kto będzie miał pecha go wkurzyć. Nie do końca normalny członek rodziny Lex zawozi ją na swoim motorze (narażając przy tym życie ich obojga) do zapomnianej przez Boga obory, czyli Zgonu. Miejsce okazuje się być małym miasteczkiem niegrzeszącym nowoczesnością, co jeszcze bardziej zniechęciło Lex do spędzania w nim wakacji. Wujek Mort sprowadził swoją bratanicę do Zgonu w innych celach, zupełnie niepowiązanych z przerzucaniem nawozu. Okazało się, że jej skandaliczne zachowanie i nagłe przypływy złości mogą mieć związek ze specyficznymi zdolnościami, które posiadają mieszkańcy tego miasta. Lex zostaje postawiona przed faktem, że jej od dawna niewidziany wujek jest mrocznym Żniwiarzem, a ona ma zostać wprowadzona w tajniki zawodu branży importowo-eksportowej, czyli przeprowadzania dusz zmarłych na drugą stronę.

Z chwilą otrzymania własnej kosy i przeniesienia się za jej pomocą w Eter, Lex odkryła swój nowy talent do wyjątkowo szybkiego zabijania. Mimo wielu konfliktów spowodowanych głównie jej temperamentnym charakterem, szesnastolatka odnalazła się w grupie Juniorów i rozpoczęła nowy etap w życiu jako Żniwiarz. Po raz pierwszy zyskuje grono przyjaciół, którzy ją wspierają i czuje się częścią społeczności. Jedyną wadą jest brak możliwości powrotu do domu i opowiedzenia o wszystkim siostrze. Lex musi wykonywać swoje zadanie w Zgonie lub zapomnieć o wszystkim i wrócić do normalnego życia, które jest przeciwieństwem tego, czego pragnie. Lexington nie ma wiele czasu na rozważanie co zrobi, gdy wakacje dobiegną końca, ponieważ podczas kilku misji e Eterze zdarzają się niewyjaśnione śmierci. Ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach, a to nie wróży nic dobrego. Juniorzy chcą rozwikłać zagadkę, lecz wkrótce okazuje się, że nie tylko w Zgonie pojawiły się takie przypadki i pomoc innych jest niezbędna.

Książka jest pełna czarnego humoru i sarkazmu, co ja osobiście uwielbiam. Przy czytaniu można się pośmiać, ale to nie zmienia faktu, że Zgon zaskoczył mnie rozwojem sytuacji i dopracowaniem szczegółów. Główna bohaterka jest odważna, pełna młodzieńczego gniewu, a jej buntownicza natura pakuje ją w kłopoty, jak to zazwyczaj bywa. Poznajemy ją w momencie kiedy nie potrafi przestrzegać żadnych zasad, i choć nie do końca, w trakcie książki zmienia się pod wpływem powierzonego jej zadania i otoczenia, które uczy ją czym jest przyjaźń. Najbardziej jednak polubiłam jej cięte riposty, nieopanowane ataki gniewu i poczucie humoru, które jest sensem te książki. Jest przezabawna, chociaż jej główna tematyka do śmierć. I z pozoru taka tematyka może się ze sobą kłócić, a w gruncie rzeczy autorka stworzyła spójną całość, sprawiając, że momentami śmiałam się w głos, a pod koniec dręczyło uczucie, że to nie powinno się tak skończyć.

I oto, książka typowo młodzieżowa, z których powinnam, a nie chcę wyrosnąć, potrafiła wprowadzić mnie w zakłopotanie, bo nie byłam pewna jak akcja zamierza się rozwinąć. Sięgnęłam po humor, a odłożyłam świetną pozycję, pełną barwnych pierwszo, jak i drugoplanowych postaci oraz ciekawych sytuacji. Oczywiście Gina Damico podchodzi do wszystkiego z dystansem, choć wykreowany przez nią świat jest wyjątkowo dopracowany. W trakcie lektury wyjaśnione jest działanie Zgonu, Eteru oraz Zaświatów. Na początku wszystko wydało mi się zupełnie oderwane od rzeczywistości, ale z czasem przekonałam się, że gdy połączy się wszystkie wątki, wizja autorki ma sens. A nawet jeśli nie do końca, to książkę czyta się szybko i przyjemnie, a zagadka tajemniczych zwłok sprawiła, że w trakcie całkowicie wciągnęłam się w historię. Moja słabość do powieści detektywistycznych dała o sobie znać, choć mimo wszystko, Zgonu do tego gatunku zaliczyć się nie da. Poszlaki, tropy, niebezpieczeństwo - te rzeczy niewątpliwie jednak się pojawiają!

Jest to książka na leniwie wieczory, którą każdy bibliofil pochłonie w chwilę, śmiejąc się do rozpuku i próbując połączyć fakty. Lex i jej przyjaciele są na tyle charyzmatyczni, że każdy jest w stanie ich polubić. Nie zauważyłam nawet kiedy ją skończyłam i z chęcią sięgnę po drugą część, jeżeli kiedyś zawita w naszych polskich księgarniach. I prawdopodobnie w najbliższej przyszłości nie przestanę czytać tego typu książek, bo czasami po prostu warto sięgnąć po coś z początku prostego, ale oryginalnego. Podsumowując, Zgon zdecydowanie polecam!


5 komentarzy:

  1. Ta książka jest na mojej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Kolejna książka dołączona do sterty, którą muszę przeczytać XD~ Good job :3 Dinotahp

    OdpowiedzUsuń
  3. O, sarkazm i czarny humor to, to co lubię najbardziej! Trzeba przeczytać :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieźle się zapowiada, każdy chyba ma taki dzień, że woli sobie sięgnąć po jakąś lekką książkę, także chętnie sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam i szczerze polecam! Nie jest to typowa książka gdzie nastolatki mówią "psia krew" lub "stłucze cię na kwaśne jabłko" (co szczerze mnie irytuje). Główna bohaterka nie liże się po pierwszym spotkaniu z chłopakiem, który jej się podoba. Książka bardzo realna jeśli chodzi o zachowanie i sposób mówienia postaci. Szybko się czyta, lektura i do tańca i do różańca :D
    Gorąco pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń