22 września 2013

Mira Grant - "Feed"


Dziękuję wydawnictwu SQN za przesłanie książki do recenzji. Przyznam szczerze, że sięgałam po nią z pewną obawą, że się zawiodę. Na szczęście moje przeczucie się nie sprawdziło. Jest to kolejna pozycja, którą naprawdę warto przeczytać.
Zacznę od słowa wyjaśnienia. Wydanie recenzenckie posiada oryginalny tytuł, „Feed“, natomiast w wersji, którą kupić można w księgarniach, książka nosi polski tytuł: „Przegląd końca świata“.

Tytuł: „Feed“ („Przegląd końca świata“); Autor: Mira Grant; Wydawnictwo: SQN; Liczba stron: 490; Gatunek: thriller;

20 lat po Powstaniu. Zombie wciąż poszerzają swoje kręgi, za sprawą infekcji, spowodowanej przez bezwzględnego wirusa. Większość ludzi boi się wychylić nos z domu, ale są też tacy, którzy kochają ryzyko. Do nich należą między innymi Georgia Mason i jej brat Shaun, blogerzy, którzy niejednokrotnie narażają życie, dla nowych newsów, czy zapewnienia rozrywki społeczeństwu. Los się do nich uśmiecha i udaje im się towarzyszyć senatorowi Rymanowi w kampanii prezydenckiej. Wszystko idzie doskonale, dopóki wokół nie zaczynają się dziać rzeczy dziwne. Tragiczne w skutkach. Ginie wiele niewinnych osób. Jak daleko Masonowie są zdolni się posunąć, by poprawić swoje statystyki? Ile zmuszeni będą poświęcić, by odkryć jaka tajemnica kryje się za dziwnymi wypadkami?

Historia opowiada o rzadko spotykanej zażyłości między rodzeństwem, determinacji, strachu, chęci głoszenia prawdy, zdradzie i oczywiście... Zombie. Jest w niej także sporo polityki, ale to tylko dodatkowo wzbogaca powieść.

Zarówno Georgia jak i Shaun, są gotowi poświęcić się za siebie nawzajem. Żyją w świecie niemal zupełnie opanowanym przez zombie, gdzie w każdej chwili mogą zostać zainfekowani. Wspierają się, opiekują się sobą nawzajem, mimo zupełnie różnych charakterów.

Georgia, nazywana przez brata George’em, jest Newsie - w świecie blogerów jest to osoba, która zajmuje się przekazywaniem faktów. Prawdy i tylko prawdy. Shaun jest Irwinem (nawiązanie do Steve’a Irwina, „Łowcy Krokodyli“, który zginął w czasie kręcenia jednego z filmów), kocha ryzyko, naraża się na niebezpieczeństwo, by później, ku uciesze społeczeństwa, pochwalić się tym na blogu. W ich zespole jest jeszcze Buffy, Fikcyjna, zajmująca się pisaniem wierszy i opowiadań.
Każda z tych postaci jest na swój sposób doskonała, niezwykła, każda wniosła coś do mojego życia. Ale również postaci, które są na „dalszym planie“, są godne uwagi.

„Prawdy nie da się zabić“ Georgia Mason.
„Wszystko da się zabić. Czasami tylko musisz w to strzelać tak długo, aż przestanie się ruszać. (...)“ Shaun Mason.

Książka wciąga już od pierwszych stron, i aż do samego końca trzyma w napięciu. Zwodzi, zaskakuje, jest pełna akcji, ale i humoru. Po każdym rozdziale pojawia się jakiś wpis z bloga, autorstwa któregoś z głównych bohaterów, co jest świetnym urozmaiceniem. Niejednokrotnie czytając śmiałam się, ale i kilka razy pod koniec byłam bliska łez. Co więcej, przy niektórych wydarzeniach płakałam jak dziecko. Już dawno żadna książka nie poruszyła mnie tak bardzo, a jeśli o mnie chodzi, nie jest to łatwe.

Powieść uczy, że nie należy poddawać się, nawet wtedy, gdy jest naprawdę źle. Bo jak tu żyć normalnie, kiedy za każdym rogiem może czyhać zombie? Da się! Autorka daje do zrozumienia, jak ważne jest to, aby mieć chociaż jedną bliską osobą, która będzie oparciem. Ale pokazuje też, jak ludzie potrafią być bezwzględni, naiwni, nieczuli...

Znalazłam w tej książce sporo błędów, ale jest to raczej winą tego, że jest to tylko wydanie recenzenckie, jeszcze nie do końca dopracowane. Ale mimo tego, że jest wiele literówek, powieść robi niesamowite wrażenie. W związku z powyższym chciałabym gorąco zachęcić do nabycia tego dzieła. Jest to pozycja, którą warto jest mieć w swojej kolekcji. Z pewnością dla części z Was będzie to jedna z ulubionych książek.

Zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat, a co za tym idzie, podzielenia się wrażeniami.



3 komentarze:

  1. Recenzja jak zwykle- super. Ogólnie lubię taką tematykę... ale głównie w ekranizacjach. Nie wiem, czy dałabym radę czytać o zombiakach itp. Jednak Twoja opinia sprawia, że mam ochotę sięgnąć po tę książkę, chocby tylko po to, żeby ją przejrzeć :)
    Pozdrawiam,
    DiaMent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie sądziłam, że to będzie tak wciągające - warto po nią sięgnąć :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Historia wydaje się być ciekawa i jedyna w swoim rodzaju ;)

    OdpowiedzUsuń