28 sierpnia 2013

Piotr Kołodziejczak - "Kobieta niespodzianka"

„Kobieta niespodzianka“, to kolejna książka, którą otrzymaliśmy od wydawnictwa Borgis. Na wstępie chciałabym podziękować wydawnictwu za zaufanie, którym obdarza nas, skromnych recenzentów.

Tytuł: Kobieta niespodzianka; Autor: Piotr Kołodziejczak; Wydawnictwo: Borgis; Liczba stron: 179; Gatunek: Romans;

„Kobieta niespodzianka“ opowiada historię zwykłej, polskiej rodziny, gdzie rodzice są w siebie wpatrzeni, syn Romek przechodzi burzliwy okres dojrzewania, a jego starsza siostra Basia właśnie przeżyła pierwszą porażkę na ścieżce kariery zawodowej. Wszystko zaczyna się jeszcze bardziej komplikować, kiedy w ich życiu pojawia się tytułowa kobieta niespodzianka. Czy zburzy szczęście rodziny? Czy Basia znajdzie dla siebie dobrą pracę?

Brzmi zachęcająco? Nic bardziej mylnego, niestety. Liczyłam, że ta książka będzie lepsza niż „W kajdankach namiętności“. Szczerze mówiąc... Nie spodziewałam się, że może być aż tak... źle. A może to tylko moje wrażenie?

Magda i Andrzej, czyli wspomniani wcześniej bohaterowie, są kochającym małżeństwem od ponad trzydziestu lat. Co roku wspólnie jeżdżą na wakacje, nie mają przed sobą tajemnic i tak dalej. Ale tak naprawdę poza tym niewiele o nich wiemy. Autor wspomina, że Andrzej bardzo się zmienia, na gorsze, ale tak naprawdę niewiele wiem na temat tego, jak czuje się z tym jego żona. Bardzo brakowało mi wnikliwego przedstawienia związanych z tym emocji, tak samo jak i opisu przeżyć wewnętrznych Andrzeja, który coś przed Magdą i dziećmi ukrywa. Taka kochająca rodzina, w ich małżeństwie zawsze wszystko było idealnie, a teraz bohater ma tajemnicę i ja nie wiem, co on przeżywa! Niestety, to było ze strony autora okrutne. Do tego dochodzi fakt, że książka jest zupełnie przewidywalna. Już od połowy książki, jeśli nie wcześniej, wiedziałam kim jest owa niespodzianka. A to bardzo źle, żadnego elementu zaskoczenia, poza samą końcówką, gdzie faktycznie byłam w szoku.

Jeśli zaś chodzi o resztę powieści - według mnie cała historia Basi w ogóle nie powinna się w tej książce znaleźć, a jeśli już autor pokusił się o to, by dodać więcej wątków do książki, co w tym wypadku wyszło koszmarnie, to powinny one być barwne, wciągające, wnikliwiej opisane. Bardziej interesowałyby mnie na przykład losy nowej szefowej Basi, zagorzałej feministki, niż sam fakt, że daje dziewczynie pieniądze i każe jej iść kupić buty. Co więcej, autor opisuje również samą wyprawę, zakup... Nuda, nuda!
Co do Romka, to pojawia się w historii tylko po to, by pokazać jak nastolatki zachowują się w wieku dojrzewania, ale co do tego również nie do końca się zgodzę, bo jeszcze chyba nie spotkałam się z dzieciakiem, który używałby tak naciąganych odzywek.
Cała wzmianka o tym, jak dzieciaki używają internetu byłaby raczej dobrym poradnikiem dla rodziców i dziadków, jak się z tego internetu korzysta, albo informacją o tym, co robią ich pociechy, trwoniąc czas przy komputerze. Z doświadczenia jednak wiem, że nie do końca tak to wygląda, mimo, że poniekąd jest to zgodne z prawdą.

Czytając, niejednokrotnie byłam bardzo zdezorientowana. Różne wydarzenia były od siebie oddalone nawet o miesiące, a dowiadywałam się tego niejednokrotnie dopiero po kilku stronach. I jak już wspomniałam wcześniej, wiele wydarzeń było naprawdę nieistotnych, postaci z pozoru ciekawe, stały się dla mnie szare już po kilku stronach. W kilku zdaniach byłabym w stanie opisać calutką fabułę książki - od początku do końca. Wątpliwa akcja, ciągnąca się w ślimaczym tempie.
Naprawdę żałuję, ale nie jestem w stanie znaleźć tu żadnych plusów.

Mimo wszystko zachęcam Was do wyrobienia sobie własnej opinii o tej książce. Opinii, którą chętnie poznam.  Ponad to tę książkę będziecie mogli wkrótce wygrać w konkursie.

9 komentarzy:

  1. w końcu jakaś krytyka! :D Świetnie napisana, wyważona, wytłumaczona. Jestem naprawdę pod wrażeniem.
    Ufam Twojemu "smakowi" względem książek, dlatego wątpię, żebym miała po nią sięgnąć, a co dopiero przeczytać.
    Ogólnie, co to konkursu, sądzę, że po tej recenzji nikt nie zapragnie tej książki :D
    Pozdrawiam,
    DiaMent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, konkretna recenzja. Ale jestem pewna, że nie sięgnę po tą książkę. Nie dość, że nie moja tematyka, to jeszcze Twoja opinia o niej nie zachęciła mnie kompletnie. W sensie, nie miała do czego zachęcać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Drogie blogerki. A ja czytałam tę książkę i - wprost przeciwnie - bardzo mi się spodobała. Kapitalny obraz typowej polskiej rodziny, z którą możemy się utożsamiać. Sama recenzja napisana jest naprawdę w porządku, ale nie zgadzam się z elementami krytyki. Jakby co, weźcie udział w konkursie, wygrajcie książkę i przeczytajcie. A ja na Waszym miejscu już teraz poszłabym do księgarni. Pozdrowienie... Marta Kuśmirowska

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja zachęciła mnie do samodzielnego przeczytania tej książki. Od znajomych słyszałam wiele opinii na jej temat i wszystkie są skrajnie inne. Uważam, że nie może być aż tak źle, dlatego chętnie ją przeczytam i podzielę się swoimi wrażeniami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Looool xD Opisik mega :D Szczerze mówiąc, chętnie bym się przekonała na własnej skórze, czy to, co mówisz jest słuszne. Ide poszukać ebook'a, a jak nie, to siostra w polsce jest, na bank mi kupi :D
    Ja chyba się zamorduje przy watku z zakupem butów, ale niech tam xD Czekam na wiecej ciekawych opisow ciekawych ksiazek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale myślę, e nie można od razu skreślać tej książki. Z chęcią ją w przyszłości przeczytam, bo powiem szczerze, że ni spotkałam się jesscze z taką książką, które odrzuciłaby mnie zupełnie. Skoro można by ją wygrać w konkursie, to chyba warto by wziąć udział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie może być aż tak źle. Chętnie się sam przekonam, jaka jest ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... nie lubię chaotycznych książek, tzn. takich w których "nie wiesz, o co cho" XD jak napisałaś, że byłaś zdezorientowana, to pewnie sama byłabym jeszcze bardziej zdezorientowana :D
    no, ale recenzja, jak to recenzja, nie zawsze musi być pozytywna :P a jeśli jest odwrotnie, to powinno to być uzasadnione. Tutaj jest :) piątesia z plusem za opis.
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie może być aż tak źle :) mam nadzieję :D
    Chętnie przekonam się na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń