18 sierpnia 2013

A.M. Chaudiere - "Niewolnica"

Cześć, cześć, czołem! Przygotowałem dzisiaj dla Was kolejną recenzję. Tym razem jest to „Niewolnica” autorstwa A.M. Chaudiere.

Książka opowiada o Arinie – jak wiadomo z tytułu, niewolnicy. Nie jest ona jednak zwyczajną dziewczyną, gdyż magiem ze szlachetnego rodu. Jej pan traktuje ją jak swój skarb, ale nadal pozostaje jego nałożnicą. Do czasu.. Wkrótce pozna kogoś, kto pała do niej prawdziwym uczuciem, ale czy można przestać być niewolnicą?

Nie zdradzam Wam więcej fabuły, bo w sumie nie ma to sensu. To, co napisałem u góry jest ciekawe i powinno Was do tej książki przyciągnąć. Bo to nie byle jaka książka. Co mnie w niej zachwyca? To jest polska książka! Tak, autorka jest Polką i nawet gdybym nie wiedział, odgadłbym w trakcie czytania. Pani Chaudiere pokazuje, że nasz język jest piękny (a kto ma wątpliwości, pewnie, że jest) i nie wolno się go wstydzić. Czegoś takiego nie przeczytacie w angielskiej, tłumaczonej powieści. Mnie to zaskoczyło, bo dawno nie czytałem czegoś takiego, a szczerze powiedziawszy, od polskich autorów nieco stronię.

Podobał mi się również sposób, w jaki autorka wykreowała świat opisywany w książce. Opisy są genialne, moim zdaniem wręcz filmowe. Można łatwo wyobrazić sobie wszystkie elementy fabuły – począwszy od postaci, (do których jeszcze nawiążę, aż po krajobraz, miejsca, budynki itp.) W książce stworzony jest Nowy Świat, wytworzony poprzez wędrówkę kontynentów. Moim zdaniem jeszcze bardziej ten element powinien być wyszczególniony, bo mnie zaciekawił i to bardzo, jednak nawet w formie takiej jak w książce jest niezwykle interesujący.

Miałem nawiązać do bohaterów, więc to robię. Bohaterowie są świetni – moim zdaniem bardzo rzeczywiści. Każdy ma jakieś wady i zalety, nie są idealni. Moim zdaniem, gdyby wypisać najlepsze rzeczy w tej książce to byliby oni na drugim miejscu, zaraz po języku. Każdy znajdzie w tej książce swojego ulubionego bohatera. Moim zostały wampiry (tak, Ann, ciesz się, zaczynam je lubić dzięki Tobie), jednak wybór jest bardzo trudny. Można znaleźć parę przyjaciół z Akademii, którzy przypominają mi Freda i Georga Weasleyów. Może nie są identyczni, ale mi się to rzuciło w oczy.

Śmiało można dodać, że fani fantastyki oraz magii znajdą w tej książce coś dla siebie. Występuje tu Akademia, o której wspomniałem wyżej. Może nie jest to Hogwart, bo zaklęcia są dużo bardziej ostrzejsze, jednak bardzo podobało mi się wplecenie właśnie tej placówki.

Chciałbym także pogratulować autorce okładki, bo nie mogłem się napatrzeć na nią. Bardzo, bardzo świetna.

Nie wiem, czy można coś jeszcze dopisać. Bardzo Was zachęcam do przeczytania tej książki, bo jeżeli podobała się mi to z Wami nie będzie problemu. Sięgnijcie po nią, bo naprawdę warto!

6 komentarzy:

  1. Ta recenzja już się pojawiła wcześniej ;) Chyba takie drobne niedopatrzenie Cię dopadło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej samej książki, ale innego autora. Mnie także przyszedł zaszczyt ocenienia tej powieści :))

      Usuń
    2. Dodam od siebie, że każdy z nas (4 autorów) zrecenzuję tę książkę, żebyście mieli wachlarz różnych opinii, by następnie pobiec do sklepu i jak najszybciej ją kupić! :) Warto, warto!

      Usuń
  2. Ok, teraz rozumiem ;D piszcie, piszcie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest na mojej liście "must read" ale chyba sobie na nią długo poczekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwszej recenzji tej książki (również z Waszego bloga) została wpisana na listę - do kupienia! Ostatnio szukałam jej, ale niestety nie mieli na stanie. Na pewno jak tylko natrafię na nią to zakupię, bo zapowiada się ciekawie, a do tego wreszcie coś polskiej autorki :) Zwłaszcza jeśli zachwalasz język przez nią używany. Bo o wspaniale wykreowanym świecie już czytałam. Zdecydowanie jestem nastawiona na TAK do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń