18 czerwca 2013

Recenzja bloga #3; http://neew-beginning.blogspot.com

Odezwało się moje poczucie winy, i to nie tylko w sprawie zaniedbywania bloga, co bardziej w kwestii nieprzeczytanych jeszcze opowiadań zgłoszonych do oceny. A więc nadchodzę, ze swoją pierwszą blogową recenzją. Nie bijcie, dziś to moje zadanie.

Zacznę od początku, czyli od adresu bloga. Krótki, uniwersalny, nie nasuwający od razu tematyki opowiadania. Do adresu nawiązuje tytuł bloga, który też mi się spodobał  i od razu skojarzył z piosenką. Punktujecie, 30 seconds to Mars to wielki plus, nie będę ukrywać. Po krótkiej chwili wzdychania nad Jaredem Leto, uznałam, że pewnie historia będzie o nowym początku, dla któregoś z bohaterów. Przynajmniej takie to sprawia wrażenie.

Mamy dwie autorki bloga. Kliknęłam w zakładkę "O nas", a co by najpierw trochę się o nich dowiedzieć. Czytam, czytam i dochodzę do wniosku, że mamy wiele wspólnego. Bardzo wyczerpujące opisy. Zdałam sobie nawet sprawę z tego, że miałam przyjemność poznania obu dziewczyn przy okazji zamówień na ich strony na facebook'u. To jednak nie zmieni mojej oceny - nie ma nic po znajomości, co to, to nie. Uważam jednak, że ta zakładka jest bardzo na plus - jeśli czytelnik ma podobne zainteresowania, chętnie zapozna się z twórczością, jak i samymi autorkami. A jakby i tam było za mało informacji, klikamy w "Nominacje" i jest tam tego więcej. Nie znam się na tym, nic mi to nie mówi, ale przynajmniej dowiedziałam się, że mamy sporo wspólnych ulubionych książek (zgadza się dużo więcej, ale w końcu to Smell of Books), i że naszego bloga nikt do niczego nie nominował (cóż, to chyba nie ta kategoria).

 A teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli ocena wyglądu bloga. Trochę mi trudno, bo sama robiłam na niego nagłówek, ale samokrytyka czasem się przydaje. Muszę przyznać, że nie mam pojęcia kto na nim jest, a w zasięgu mojego wzroku nie ma zakładki "Bohaterowie". Widzę Percy'ego, Edmunda z Opowieści z Narnii, i Roberta, którego kocham, ale domyślam się, że jednak odgrywa tu inną rolę. No cóż, nie czytałam książki, ale liczę, że to opowiadanie mnie do niej zachęci, albo że w trakcie dowiem się, kto kim jest. Sekcja z linkami jest dość przejrzysta, kolory dopasowane do nagłówka, więc nie mam zastrzeżeń. Przynajmniej da się cokolwiek przeczytać, a autorki powitały mnie, wzbudzając współczucie dla satyrków. Podobają mi się takie nawiązania do książki, a widząc poniżej statystykę i obserwatorów, zabieram się do czytania, bo może być ciekawie.

Prolog wciągnął i zachęcił mnie do granic możliwości. Zaczęło się niewinnie, z zupełnie innej perspektywy. Samotny i zagubiony heros, który czuję się obco wśród ludzi, po części z racji swojego pochodzenia, jest świadkiem przepowiedni dotyczącej jego i nieznajomej dziewczyny. Jej życie nie jest usłane różami, lecz pełne niesprawiedliwości. Na początku zwróciłam uwagę na wyczerpujące, dokładne opisy, które pobudzają do życia moją wyobraźnię. Według mnie, trzeba posiadać wyjątkowy talent, by zachęcić kogoś do przeczytania długiego opisu, na temat jakiegoś miejsca. Zwolennikom dialogów i szybkiej akcji wydaje się to nad wyraz nużące i zbędne, aczkolwiek i im muszę w tym przypadku je polecić. Brak błędów, powtórzeń dodatkowo uprzyjemniają czytanie, więc idę dalej.

Czytam dalej, i czytam, i zostaję wciągnięta w historię głównej bohaterki. Muszę przyznać, że nie jestem fanem tekstów typu Cierpienia Młodego Wertera (Boże, jak jakie moje życie jest bezsensowne! Nawet imię mam beznadziejne!), ale pierwszy rozdział dostarcza dużo informacji o postaci i daje dobry początek historii. Poza tym, odkryłam już, kogo ten nowy początek dotyczy (co bardzo mnie cieszy). Dla Lynn nawet jej własne życie jest tajemnicą, co czytelnik powinien odebrać za wyzwanie - i spróbować odkryć wszystkie znaki zapytania wraz z bohaterami i autorkami. Podoba mi się, że miały one bardzo oryginalny pomysł na fabułę. Dziewczyna, która straciła pamięć, nie ma prawie nikogo, nagle znajduje się w obozie herosów... Czyżby dla ludzi takich samych, jak ona?

Najbardziej zainteresowało mnie, czyją właściwie córką jest Lynette. Bogowie i ich dzieci to ta część dla lubiących mitologię. Jeśli chodzi o związek opowiadania z Percy'm, to pojawiają się w nim główne postaci z powieści, oraz mityczne stwory takie jak smoki, satyry czy ludzie z głową byka. Kath i Lydia (autorki) pokazały mi ten świat od początku, za co jestem wdzięczna, bo po obejrzeniu filmu kilka lat temu byłam zdana na swoją marną wiedzę o Obozie Herosów i bałam się o negatywną ocenę. Aczkolwiek jak najbardziej zachęcam Was do przeczytania opowiadania! Akcja jest ciągle napięta, aż chce się błagać o więcej. Gratuluję tak dobrego stylu pisania, który wciągnął nawet mnie (chociaż poniekąd interesuje mnie mitologia i te sprawy). Zauważyłam też, że autorki wkładają dużo pracy w opisy, wątki i postaci. Oby tak dalej! A więc jeśli ktoś jest ciekawy co stanie się dalej z bohaterką i jaką ma rolę w zupełnie nowym dla niej świecie - przeczytaj i zostaw po sobie ślad.

Nadszedł czas na podsumowanie.
Adres bloga - 5 pkt. - Zwięzły, związany z odpowiadaniem, nie mam zastrzeżeń.
Wygląd bloga - 8 pkt. - Dostosowany kolorystycznie, wszystko przejrzyste, jednak bardzo brakuje mi zakładki "Bohaterowie"
Treść bloga -  33 pkt - Nie zauważyłam żadnych błędów ortograficznych. Nie napotkałam kilku przecinków, ale w niczym mi to nie przeszkodziło, jeśli chodzi o czytanie. Styl pisania autorek bardzo mi się podoba. Jest przyswajalny, ale bogaty w słownictwo, opisy i ciekawe dialogi (zarówno wewnętrzne, lubię to). Fabuła oparta jest na podstawach książek o Percy'm Jacksonie, jednak nie zapomniano o oryginalnych postaciach. To nie jest takie łatwe wprowadzić kogoś innego, do istniejącego już świata. Po komentarzach pod rozdziałami jednak sądzę, że fanom tej sagi podobają się te pomysły.
Całokształt - 5 pkt - Niestety notki nie pojawiają się zbyt często, rozdziałów jest mało, a w dodatku piąty gdzieś zniknął (a byłam pewna, że go widziałam!). Jako, że cała przeszłość (a może i jej brak?) bohaterki, i jej rola, zostały stworzone przez właścicielki bloga, uznaję je za pełne pomysłów osoby, które wierzą w oryginalność. Jednak w przyszłości chętnie dowiem się czegoś również o innych bohaterach.

Gratuluję wyniku 51/60 - 85% .

A od siebie dodam, że z pewnością kiedyś przeczytam książkę Riordana Ricka :)

16 komentarzy:

  1. No, no. Według mnie świetnie wychodzą Ci oceny blogów. Zawierają wszystko, co powinny. Może jak w końcu zacznę publikować sama zgłoszę się po ocenkę? ;)
    Samą oceną zachęciłaś mnie do przeczytania tego bloga, mimo iż nie czytałam książek Riordana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż... Jak widzę jestem 3 ;o Znowu xd Ale nie chodzi mi tu o grafikę... :3
    Recenzja jest bardzo dobra. Kiedyś już czytałam tego bloga... Po drógim (chyba ;d) rozdziale przestałam, ale jak wszystko tak zsumowałaś... Chyba znów zacznę go czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach moze sie jeszcze złapiemy na kto pierwszy ten lepszy :D
    Jak już pisaliśmy piszesz cudownie i wszystko wychodzi ci znakomicie, świetnie potrafisz zachęcić czy odradzić :D
    Pozdrawiamy zespół The Vampire Diaries - Pamiętniki Wampirów fanpage

    OdpowiedzUsuń
  4. Może się jeszcze załapię :D
    Bardzo mi się podoba Twój sposób oceniania i recenzowania. Jest okej :)
    I myślę, że taki blog jak ten to bardzo dobry pomysł :)
    Martyna U.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dajesz świetne recenzje blogów :) Można zgłosić się do recenzji ? Bardzo mi na tym zależy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się zgłosić. Zapraszam do zakładki "Recenzja Twojego opowiadania". Tam znajdziesz regulamin i wszelkie potrzebne informacje :)
      Pozdrawiam,
      Eve

      Usuń
  6. Twoja recenzja jest świetna! Z chęcią również dałabym adres swojego bloga, ale może dam ci go w wakacje. Muszę dodać kilka odcinków, bo dawno już nic nie napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niecierpliwością czekam na Twoje zgłoszenie i życzę weny do pisania :)

      Usuń
  7. Świetna recenzja, zapomniałyśmy dodać, ale gdzieś zniknął nasz komentarz :P
    Więc, byłyśmy drugie ale nie ma komentarza, więc mam nadzieję,ze się załapiemy na "kto pierwsyz ten lepszy" Zdjęcie prof i w tle dla strony Wracam do Hogwartu.

    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Ci dziękuję za tą ocenę, normalnie +50 do samooceny dzięki Tobie! (: Nie spodziewałam się aż tylu miłych słów:)
    A teraz kilka wyjaśnień... Tak moja droga, wzrok masz jeszcze dobry! V rozdział już się ukazał, ale niestety chyba Zeus nas nie lubi, bo post z tym rozdziałem tak po prostu sobie zniknął... Nadal mam ochotę rzucić Crucio na administratora bloggera z tego powodu:c Moim skromnym zdaniem to był nasz najlepszy rozdział i czuję się jakby straciła dorobek życia, no! A najważniejsze, że tam co nieco rozjaśnia się pochodzenie Lynn:) Ale jeśli jesteś ciekawa tego rozdziału - Ty jak i wszyscy inni - to możemy was zapewnić, że rozdział opublikujemy jeszcze raz razem z rozdziałem VI :)
    Co do zakładki "Bohaterowie" nie powstała jeszcze tylko dlatego, że jeszcze nie zostało do końca ujawnione pochodzenie i cała historia Lynnette:D
    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za tą recenzję, serio nawet nie wiesz jak mi nią poprawiłaś humor:) Co do stylu jakim napisałaś tą recenzję... jak zawsze mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do znikających rozdziałów... Polecam zapisywać je również na kompie - mniejsze szanse, że znikną w niewyjaśnionych okolicznościach ;)
      Mnie zachęciła ta recenzja, więc przy najbliższej okazji poczytam i oczywiście pokomentuję.
      Pozdrawiam,
      Eve

      Usuń
    2. Ach, też się cieszę, że Ci się spodobało! Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały. A poprawienie humoru to tak za wszystkie Twoje miłe słowa tutaj. Chociaż nie, recenzja była całkiem szczera :) Pozdrawiam, i jakby co - pomogę z zaklęciem na Bloggera następnym razem (oby nie.)

      Usuń
    3. Nie no, oczywiście, mamy obydwie zapisany ten rozdział na komputerze, jednak przede wszystkich liczy się to, że taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca! Żadne prawa na to nie zezwalają, ani starożytnej Grecji czy Egiptu, regulamin uczniowski Hogwartu ani nawet prawo Panem nie pozwala na takie usuwanie postów! No ale już nie dramatyzuję... jeszcze raz bardzo dziękuję za tą recenzję, takie słowa bardzo motywują! :) A jeszcze super reklama, bo jak Wam się spodobało - a widać, że się na tym znacie - to jest szansa, ze innym, którzy nie słyszeli o naszym blogu też się spodoba:) A i jeszcze raz zachęcam Was do przeczytania książek Riordana!:D

      Usuń
    4. No to wrzucaj, na co czekasz?
      Przeczytam :D I to jak najszybciej, zanim znajoma zasypie mnie spoilerami na tyle, że już będę znała całą treść.
      Ann, kupuj sobie, chcę przeczytać :D

      Usuń
    5. V rozdział już z powrotem opublikowany :)

      Usuń
  9. Ja także obiecuje sobie, że kiedyś przeczytam Percy'ego, bo jak na razie obejrzałem tylko film.. Do sierpnia (czyli do premiery ekranizacji 2 części) postaram się przeczytać!

    OdpowiedzUsuń