5 czerwca 2013

C.S. Lewis - Książę Kaspian

Opowieści z Narnii. Książę Kaspian (audiobook CD) - Lewis C.S.
Podejrzewam, że większość z Was obejrzała kiedyś chociaż jedną część Opowieści z Narnii. Ja natomiast chciałabym Wam przedstawić moją opinię na temat książek - a dokładniej drugiej części cyklu pt. "Książę Kaspian". Dostałam całą serię na któreś urodziny, ale do tej pory nie udało mi się (niestety) całej przeczytać, w przeciwieństwie do Eve (jeżeli jeszcze coś pamięta, to namówię ją do napisania recenzji). Za to Księcia  Kaspiana przeczytałam kilka razy i uważam, że jest to książka z kategorii tych "zmieniających dzieciństwo", z ukrytymi morałami i wartościami. Obiecuję, że w wolnej chwili porwę się na napisanie czegoś o pierwszej części, jednak teraz zapraszam do przeczytania o mojej ulubionej.



Tytuł: Opowieści z Narnii: Książę Kaspian Autor: C.S. Lewis Wydawnictwo: Media Rodzina Liczba stron: 224


Rodzeństwu Pevensie, czyli mitycznym władcom Narnii, znów dane jest do niej wrócić. Przygotowani na kolejne dziesięć miesięcy w szkole, z radością odnajdują się w nowej sytuacji. I choć na pozór wszystko wydaje się idealne, to nie jest ta sama Narnia, którą pamiętali po wyjściu ze Starej Szafy. W niej czas płynie inaczej, a od ich zniknięcia minęły wieki. Zmieniła się władza, obyczaje, na drodze nie ma już gadających zwierząt, a ich ukochany zamek zamienił się w ruiny. Jakby tego było mało, nie łatwo jest przekonać innych, że jest się postacią, o której teraz mówi się tylko w legendach.

Tytułowy Książę to młodzieniec, który miał pecha i został następcą tronu. Co za tym idzie, musi uciekać z rodzinnego zamku i ukrywać się w lasach, by uniknąć śmierci. Jednak i tam kryją się istoty, w które trudno uwierzyć. Synowie Adama - Piotr i Edmund, oraz Córki Ewy - Łucja i Zuzanna, muszą pomóc Kaspianowi odzyskać władzę, która mu się należy.

Uwielbiam tę książkę za to, że jest o przyjaźni, odwadze, poświęceniu, a jednocześnie o spełnianiu marzeń i wyobraźni. Bo kto nie chciałby nagle z normalnego życia przejść do świata fantastycznego i zacząć życie od nowa? Ja zdecydowanie jestem osobą, która lubi sobie czasem pomarzyć. I to jest chyba jeden z głównych powodów, dlaczego czyta się książki. Jednak C.S. Lewis pokazuje również, że poza pełnym korzystaniem z dzieciństwa, ważne jest aby dorosnąć i sprostać czemuś nowemu. Życie podzielone jest na etapy i musimy pogodzić się i pożegnać z przeszłością (choć zazwyczaj jest to smutne).

A czy warto zabić dla władzy? Cóż, myślę, że każdemu przychodzą do głowy dziesiątki nazwisk osób, które udzieliłyby pozytywnej odpowiedzi. Przez wieki ludzie wylewali niepotrzebnie krew, chwytając za broń, zamiast użyć dyplomacji. A jako, że nie mogę zmienić losów przeszłości i stereotypów, i nie zamierzam tu pisać o sposobach dogadywania się w średniowieczu, przejdę do rzeczy. Autor pokazał, że ważna jest wiara, w to co się robi. Warto liczyć sprzymierzeńców, a nie wrogów, i działać wspólnie. Chciwość i egoizm potrafi zgubić, a dobro zwycięży - prędzej czy później.

Oczywiście nie zawsze jest kolorowo, a po drodze czeka wiele utrudnień. Jednak z czystym sumieniem polecam książkę, nawet tym, którzy oglądali film setki razy. Jest to jeden z nielicznych przypadków, który mnie nie odtrącił ekranizacją. Są oczywiście zmiany, ale przynajmniej zgadza się coś więcej, niż same imiona.   Poza tym muszę dodać, że odtwórca głównej roli - Ben Barnes - to zdecydowanie jeden z moich (i Eve) ulubionych aktorów. Moim zdaniem dobrze wcielił się w tę rolę. A że film został nakręcony ponad 50 lat od wydania książki... To można chyba powiedzieć, że to jej dodatkowa zaleta, prawda?


10 komentarzy:

  1. Genialnie, ładny blog,pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Serii Opowieści z Narnii też nie przeczytałam całej. Przeczytałam 3 pierwsze tomy i Książę Kaspin - w wersji filmowej również - jest moją ulubioną częścią:) Zdecydowanie ta część zaciekawiła mnie najbardziej, ma chyba najwięcej wartości, że tak powiem.
    Co do recenzji, jak zwykle świetna(: No i chora bym była, gdyby nie napisała, że Ben Barnes jest w roli Kaspiana absolutnie cudowny! :) Zresztą jak we wszystkich swoich rolach:D

    + Nowy wygląd zdecydowanie na plus. Piosenka w tle świetna (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, Książę Kaspian jest najlepszy! Uwielbiam Ryczypiska :D Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam "Opowieści z Narnii", mam na swojej półce wszystkie tomy i każdy przeczytany (z czego niektóre parę razy) :) C. S. Lewis wykreował cudowny świat, pełen magii. I tak jak będąc młodsza czekałam na list z Hogwartu, tak samo chciałam znaleźć przejście do Narnii :) Popłakałam się na samym końcu (wiecie, moment o dorastaniu itd.). I zgadzam się, że książka ma w sobie wiele wartości

    www. licencja- na- czytanie. blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Opowieści z Narnii, autor doskonale napisał całą serię tych fantastycznych przeżyć : ) List do Hogwartu już mam, teraz pragnę wejść do pięknego, cudownego świata pełnego magii.
    Recenzja, chyba nie muszę mówić, co mam do powiedzenia. Podobnie jak książka, wspaniała ;)
    ~ Feniks

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, książki czytałam, uwielbiam je :) Szczególnie właśnie tę część :)
    Mam słabość do Kaspiana, a szczególnie do jego filmowej postaci :D
    Ben Barnes to jest... Mój ideał *.*
    Czytałam wiele razy, tak samo jak oglądałam film :D Mam go na oryginalnej płytce która od oglądania na okrągło Bena się przetarła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go ubóstwiam :D
      Książki przeczytałam wszystkie, ale w pamięci najbardziej zapadł mi Kaspian :)
      Pozdrawiam,
      Eve

      Usuń
  7. Ciekawa recenzja, choć ja mam na temat tej książki trochę inną opinię. Akurat niedawno ją przeczytałam (postanowiłam przeczytać całą serię i teraz jestem w 3cz.) i przyznam że momentami trochę się nudziłam bo niektóre fragmenty były zbyt wyidealizowane, ale no cóż, jest to wielkie dzieło i postanowiłam mimo wszystko dobrnąć do końca. Film oglądałam ale to było już kilka lat temu w kinie i w sumie zapamiętałam najbardziej jedną scenę (której i tak nie było w książce) więc chyba jeszcze raz obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń